Cake pops!

12/11/2011 Agata 23 Comments


Podjęłam wyzwanie :) Pamiętam gdy zobaczyłam je po raz pierwszy w Starbucksie jakieś dwa lata temu nie wiedziałam o co chodzi. Ciastka na patyku wydały mi się być trochę osobliwym pomysłem. No i tak myślałam do niedawna. Poruszając się po kulinarnym blogoświecie trafiłam kiedyś na Bakerellę, która jest absolutnym mistrzem w tej dziedzinie. Od tego czasu cakepopsy chodziły mi po głowie. Ostatnio robiłam małe zakupy na wypiekarni.pl i przy okazji zaopatrzyłam się również w patyczki do lizaków, które są niezbędne w tej całej zabawie.

Jak wrażenia? Są pyszne! Z całą pewnością robią wrażenie, są doskonałym pomysłem na mały upominek.  Trzeba bardzo uważać na konsystencję masy, wystarczy, że będzie trochę za rzadka - będzie spadać wam z patyków. Dla tych, którzy spotykają się z tym pojęciem po raz pierwszy: cake popsy to po prostu bajaderki. A na te przepis znajduje się już na blogu.

Nie podam przepisu na ciasto bazowe, gdyż po prostu wymieszałam wszystko co wpadło mi w ręce i upiekłam. Można użyć ciastka z babki, biszkoptu etc. Tutaj poprzedni przepis na bajaderkę (klik!).
Jako, że jest grudzień - dodałam do masy trochę przyprawy do piernika. Do dekoracji użyłam lukru białkowego z barwnikami spożywczymi, białej i mlecznej czekolady (ciepła czekolada rozpuszcza masę - trzeba uważać!).



Potrzebujemy:
500g ciasta
150g serka mascarpone/philadelphia
2 łyżki nutelli
3 łyżki kakao
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżka śmietany 30% (tylko jeśli masa będzie za sucha)
 3 łyżki spirytusu (również opcjonalnie)

lukier białkowy:
2 białka
300g cukru pudru
barwnik spożywczy w proszku

biała/mleczna czekolada 
dekoracje

kawałek styropianu (do postawienia cakepopsów)


1. Kruszymy ciasto, mieszamy z serkiem mascarpone, nutellą, kakao, przyprawami, ewentualnie śmietaną.
2. Mieszamy rękoma aż masa będzie miękka, lecz staramy się żeby nie była za rzadka (uważajmy na wilgotne składniki).
3. Owijamy w folię i wkładamy na 20 minut do zamrażalnika.
4. Po tym czasie formujemy kulki, po czym je również owijamy w folię i ponownie wkładamy do zamrażalnika (na pół godziny).
5. Przygotowujemy lukier (białka miksujemy z cukrem pudrem i barwnikami),
6. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
6. Wyciągamy kulki z zamrażarki, w każdą wkładamy patyk i dekorujemy. 
7. Patyki od cakepopsów wsadzamy w styropian. Po nadzianiu możemy jeszcze na chwilę włożyć je do lodówki.

Smacznego!




23 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Pierniki na dobry początek grudnia

12/09/2011 Agata 15 Comments


Nie mam pojęcia dlaczego nie znalazły się tu już rok temu, ale widać, tak miało być.
Tym razem wyszły naprawdę dobre: kruche i aromatyczne.
Zaczął się mój ulubiony miesiąc i jakby nie było to banalne, naprawdę lubię ten przedświąteczny czas.
Lubię moje łóżko obwieszone lampkami, to jak smakuje pite na nim kakao w dobrym towarzystwie i pewnie już niedługo włączę sobie moje ulubione, świąteczne Love Actually. 
Te pierniczki tworzyłyśmy z Igą w późną noc, czekając na Mikołajki, popijając Glogga. Lubię magiczne grudniowe wieczory.


Czas na przepis!

400 g mąki pszennej
200 g mąki żytniej pełnoziarnistej
2 duże jajka
150 g cukru pudru 
200 g roztopionego masła
150 g miodu
2 łyżki przyprawy do piernika
2 łyżki kakao
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej




1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem.
2. W rondelku rozpuszczamy masło razem z miodem, podgrzewamy, ale nie dopuszczamy do wrzenia. Mieszamy dokładnie.
3. Mąkę, cukier puder, przyprawę i kakao przesiewamy i mieszamy w misce. Dodajemy szczyptę soli.
4. Jajka roztrzepujemy za pomocą widelca.
5. Do mąki z cukrem i kakaem wlewamy jajko, mieszamy, dodajemy miód z masłem. Mieszamy dokładnie, urabiamy ręcznie do połączenia składników. Odkładamy do lodówki na godzinę.
6. Ciasto dzielimy na mniejsze części, każdą rozwałkowujemy na grubość około 1 cm, wykrawamy pierniki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 10-12 minut. Studzimy na kratce, dekorujemy według własnej inwencji :)

Możemy przechowywać w słoiku dość długo, około 2-3tygodni.


Smacznego!

15 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!