Ciasto Daim

 daim

Znacie Daimy? Karmelowe batoniki/cukierki w mlecznej czekoladzie, słodkie, zaklejające buzie. Pamiętam, gdy posmakowałam ich po raz pierwszy kilka lat temu i potem wypatrywałam ich wszędzie. Na szczęście zawsze można kupić je w Ikei, ale akurat te podrzuciła mi moja siostra, która posiada niesamowity dar chowania słodyczy i niejedzenia ich. Kupiła je w wakacje, które spędziła w Hiszpanii. I od tego czasu nie zjadła! Wow. Polecam Wam to ciasto, gdyż ma niesamowitą strukturę, jest ciężkie, słodkie, mokre. Mąkę zastępujemy mielonymi migdałami (ja po prostu mielę płatki migdałów w blenderze). Nie pożałujecie :-)

Nocne Ciasteczka

 nocne

Dlaczego nocne? Bo najfajniej piecze się je właśnie późnym wieczorem. W domu roztacza się niesamowity, pyszny zapach, aż nie można doczekać się, aż troszkę (ale tylko troszkę!) przestygną i będzie można je już zjeść :-) Ich przygotowanie jest niezwykle proste, więc nawet zmęczeni po ciężkim dniu znajdziecie te 10 minut, które są warte efektu. Ciastka pysznie smakują z zimnym mlekiem. Koniecznie dodajcie do nich trochę zmielonych migdałów, dzięki temu mają cudny zapach i są trochę "ciągnące" w środku. :-)


Leczo



Leczo, sycące, aromatyczne, kolorowe. To dla mnie idealna jesienna potrawa, która kojarzy mi się z dzieciństwem i domem. Zapach leczo jest najlepszy na świecie! Gotowałam je w październikowe, sobotnie popołudnie. Z głośników płynęła przyjemna składanka jazzowych standardów, a ja czułam, że wszystko jest na swoim miejscu.
Jest doskonałe zarówno na obiad, jak i na kolację po długim spacerze :-) Pycha!

Porcja dla 4 osób:
3 papryki
3 pomidory
1 cukinia
1 kartonik passaty pomidorowej
5 sztuk kiełbasy śląskiej
1 cebula
3 plastry boczku parzonego
2 łyżeczki papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej
natka pietruszki
sól pieprz

1.       Na patelni smażymy pokrojone na kawałki paski boczku, dodajemy odrobinę oleju, a następnie posiekaną w kostkę cebulę. 
Podsmażamy, aż się zeszkli.
2.       Paprykę kroimy w kostkę, pomidory również. 
Cukinię kroimy na średniej grubości plastry, które potem dzielimy na pół, posypujemy je solą i odstawiamy.
3.       Do posmażonej cebuli wrzucamy paprykę i pomidory pokrojone w kostkę. 
Przyprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Następnie dodajemy cukinię. 
Po około 3 minutach dodajemy passatę pomidorową, przyprawiamy papryką. Gotujemy pod przykryciem.
4.       Po około 10 minutach dodajemy pokrojoną w plasterki (lub ich połówki) kiełbasę.
5.       Gotujemy pod przykryciem jeszcze około 15 minut. Podajemy ciepłe, z natką pietruszki. Najlepiej smakuje przegryzane chlebem :-)


Smacznego! :)


Kaiserschmarrn, omlet cesarski.

Leniwe poranki w sobotę, gdzie można w końcu spokojnie usiąść na łóżku z kubkiem kawy, przejrzeć stos magazynów, które przyniosło się do domu w ciągu tygodnia, włączyć sobie muzykę z dużą ilością fortepianu albo skrzypiec (właśnie słucham tego) i usiąść do wspólnego śniadania. Takie soboty są zawsze małym świętem :-) 
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać pomysł na omlet, ale omlet trochę inny niż wszystkie. Bardzo puszysty, w smaku jest prawie jak biszkopt. Delikatny i świetnie pasuje do powideł niedawno usmażonych ze śliwek. Doskonale pasuje też do leniwych poranków. 
Dlaczego skusił mnie Kaiserschmarrn? Może to dziwne, ale... przez nazwę. Moim zdaniem jest piękna.
Zróbcie go, a się nie zawiedziecie. Może nie jest najładniejszy, ale ma w sobie coś.