Konkurs z Fabryka Form: Czego słuchasz gdy czarujesz w kuchni? Do wygrania bon na zakupy za 250 zł!

8/12/2012 Agata 99 Comments




Nie lubię ciszy, gdy przygotowuję posiłki. Najlepiej, gdy nieopodal kuchni, w której czaruję znajduje się sprzęt muzyczny z dobrymi głośnikami. Wtedy mogę tańczyć, gdy obieram marchewkę bądź nucić ulubione piosenki wkładając muffiny do piekarnika. Wszystko zależy od mojego humoru, lub czasem od potrawy, którą przygotowuję. Moim zdaniem do bezy idealnie pasują preludia Chopina, ale gdy smażę naleśniki mogę już głośno śpiewać do przebojów z lat 90.

Czego słuchacie jak gotujecie lub pieczecie? Podajcie mi tytuły swoich ulubionych piosenek, tych, bez których nie wyobrażacie sobie pracy w kuchni. I napiszcie po jednym zdaniu (może być więcej!) dlaczego akurat ten utwór a nie inny. :)

Wsród uczestników ROZLOSUJĘ 3 nagrody, które ufundowała Fabryka Form, sklep internetowy, w którym można kupić tyle pięknych rzeczy do domu i kuchni, że ja czasem tylko siedzę, klikam i rozpływam się.

Nagroda I: Karta prezentowa do wykorzystania w FabrykaForm.pl o wartości 250 zł

Nagroda II: Deska do krojenia firmy Joseph Joseph o wyglądzie płyty winylowej (http://fabrykaform.pl/Joseph_Joseph_deski_do_krojenia_classic_designs_okragle-p8611.html)

Nagroda III: Deska do krojenia firmy Joseph Joseph o wyglądzie kasety magnetofonowej

Warunki uczestnictwa:
♦ polub profil Fabryki Form na facebooku 
(https://www.facebook.com/fabrykaform)

♦ polub Kuchenne Czary Mary 
(https://www.facebook.com/kuchenneczarymary)

♦ zostaw pod tym postem swój komentarz z odpowiedzią na pytanie
oraz adresem e-mail (!).


Konkurs trwa od dzisiaj do 22.08. Nagrody będą wysyłane na terenie Polski.
Wyniki pojawią się na blogu do końca sierpnia, następnie będę kontaktować się ze zwycięzcami.

99 komentarzy:

  1. Anonimowy12/8/12

    albumy Johna Legenda są niezastąpione w kuchni :] delikatne r&b chroni przed nadmierną ekspresją podczas krojenia, wspomaga miarowe mieszanie w garnkach i dobrze komponuje się z burczeniem blendera. zdecydowanie polecam dyskografię tegoż pana, na tę chwilę kawałek 'Everybody knows'

    abk.biju@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Grubson - Złap za...
    Pozytywnie mnie nastraja i napawa inną, nową energią nie tylko życiową ale również kuchenną. Łapię za nóż, widelec itp. i tworzę coś całkiem nowego, czego nie mogłam nigdy zrobić.. Taki nagły dobry kop! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jeszcze maila poproszę! :)

      Usuń
    2. favtravblog@gmail.com

      Usuń
  3. The Velvet Underground & Nico. Kamień milowy w tradycji gitarowego hałasu i kultowa okładka autorstwa Andy'ego Warhola. Niedziela na lekkim kacu, Ty robisz jajecznicę na boczku z pomidorami i szczypiorkiem w zestawie, bo to chyba najlepsza opcja na ten stan, a Twoja kobieta w łóżku czeka na koniec świata. "Sunday morning". Najlepiej w wersji winylowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na co dzień słucham tego, co na co dzień :) A na co dzień słucham muzyki elektronicznej, głównie kobiece wokale. Ale cała zabawa zaczyna się wtedy, kiedy przygotowuję jakąś potrawę po raz pierwszy - debiutuję. Wtedy i muzyka musi się zmienić. To musi być coś motywującego, coś niecodziennego - coś, co nada wyzwaniu odpowiedniego, magicznego charakteru, a ostatecznemu wynikowi nada posmak wzniosłości.
    Kojarzycie tą reklamę "Bądź bohaterem w swoim domu" - kiedy zwykli ludzie dokonują zwykłych-niezwykłych rzeczy w swoim domu. I w tle leci właśnie taka budująca muzyka. Ja do celów gotowania wybrałem sobie to:
    http://www.youtube.com/watch?v=V92OBNsQgxU
    Jest to znany chyba fanom filmu "Czas apokalipsy" fragment z dramatu muzycznego Ryszarda Wagnera Pierścień Nibelunga - Cwałowanie Walkirii. Tak, uwielbiam zapach gotowania o poranku. Wsłuchajcie się w ten pięciominutowy utwór - jak on zagrzewa do walki, motywuje - od razu inaczej się sieka, miesza i smaży, bo czujesz się, jakbyś za sobą miał całą tą orkiestrę, która tylko dla Ciebie gra i cała ta siła która z niej się wydobywa kumuluje się w Tobie i napędza do stworzenia przygotowanej przez Ciebie potrawy.
    Wyobrażam sobie właśnie, że to właśnie takie "Czary Mary" - przypominają mi się różne sceny z animacji Disneya, kiedy jakś szalona wiedźma pichci wywar, a wokół wszystko kipi, wybucha jakimiś fajerwerkami, słychać grzmoty, widać kolorowe błyski, a na powierzchni wywaru pojawia się taka złowieszcza czaszka.... no dobra, może tak źle nie gotuję :) Ale odpowiednio dobrana muzyka pobudza wyobraźnię, a co jak co, ale wyobraźnia to chyba podstawowy składnik każdego dania.
    Może to trochę nietypowe połączenie - muzyka poważna i gotowanie (można by rzec - kuchnia "fusion"), ale gotowanie to też odmiana sztuki :) Zarówno liczy się treść jak i forma. Niestety w pośpiechu dnia codziennego gotowanie staje się obowiązkiem raczej niż przyjemnością, a nawet się go unika na rzecz fast foodów. Dlatego sądzę, że dla mnie przynajmniej, takie połączenie muzyki poważnej z gotowaniem nie tylko jest źródłem zabawy, ale też przypomina o tym, że nawet w tak prozaicznych czynnościach jak przygotowanie posiłków, można znaleźć coś magicznego, jeśli tylko chce się dobrze poszukać :)

    skalaopoka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie myślę, że już dawno nie słuchałam muzyki :) Moja kuzynka ostatnio do mnie przyjechała na kilka dni i powiedziała, że kiedyś jak do mnie przyjeżdżała, to muzyka bębniła od rana do wieczora, a teraz cisza :) Muzyki słucham za to w słuchawkach jak wychodzę sama z domu :) Jednak podczas gotowania czy pieczenia zawsze towarzyszy mi mój synek, który nie lubi jak śpiewam (nie wiem czemu zawsze mówi, że mam przestać :)). Dlatego słucham jak on śpiewa :) Ostatnio nauczył się śpiewać piosenkę "ogórek, ogórek...." i teraz cały czas mi to śpiewa, a że nie mówi jeszcze zbyt dobrze (ma 3 latka), to śpiewa "ogórek, ogórek, ogórek, zielony ma ogórek, czapkę i sandały, ogórek, ogórek, ogórek" :) Przy tej melodii to ja mogę piec na okrągło!! Pozdrawiam w nadziei, że kiedyś jeszcze zaśpiewam coś w moim domu do rytmu jakiejś fajnej piosenki :)

    mlogda@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy12/8/12

    Dobry bit Jagody von Grimm. Zwie się Disorder. Drepczesz w takim transie, że nie wiesz, kiedy pyry się same obrały, a kiedy kot zwinął z deski pokrojone cycki kurczaka. Drepczesz, drepczesz, machasz ręką w rytm bitu, drugą mieszasz, przewracasz, ubijasz, szalejesz. Voila.

    tako rzecze: iz.danilov@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy12/8/12

    W związku z tym, że muzyki słucham głównie z youtuba, w kuchni mam dosyć ograniczony wybór. Głównie do moich kaset. Dlatego wyszukuję pozytywne, spokojne melodie, od "Alan's psychodelic breakfast" i inne kawałki z 'Atom heart mother' Pink Floyd, przez alternatywną muzykę lat '80 jak Dif Juz i Jesus and Mary Chain. Często sięgam także po Hatfield and the North i free jazz w wykonaniu Santany (album "Welcome") i McLaughlina ("Birds of fire"). Ogólnie szukam kawałków nadających eleganckie tempo moim ruchom i wprawiającym mnie w nastrój jak najlepiej przyswajający jedzenie, bo podobno celebracja wzmaga apetyt. Nie mam preferencji jeśli chodzi o melodyjność, toleruję kakofonię w tym wypadku, staram się jednak w kuchni unikać synkopowanych rytmów, bo można urżnąć sobie palec. W kuchni nie śpiewam. Czasami nucę i zmagam się z wokalizami.

    javigonzales@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Na fejsie polubione a czego słucham w kuchni zaraz zdradzę :)
    Żeby lepiej się kroiło, siekało i szatkowało musi być energetycznie! wtedy w głośnikach pojawia się "Spokój" Super girls and romantic boys albo jakieś reggae np. "Pom Pom" Indios Bravos albo klasyka Marleyowa.
    Kiedy przychodzi pora na mięcha krojenie czyli na rzeźnie do kuchni wkracza Black Sabbath i "War pigs". Skacze z nożem w dłoni, podrzucając kawałki jedzenia na patelni, tylko na dzieciaki muszę uważać! A gdy przychodzi czas wakacji i szykowania prowiantu wyjazdowo wycieczkowego gra "Mania szybkości" Fatum.
    Smutów w kuchni nie gramy potrawy dosmaczane łzami jakoś nam nie smakują :) pozdrawiam cieplutko i dużo pozytywnej energii w kuchni i nie tylko życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam swoje dyżurne płytki i bez nich nie dałabym rady wysiedzieć w kuchni. Najczęściej sięgam po Kazika. Szczególnie Tata Kazika 1 i Tata Kazika 2. Rewelacyjnie się przy nich gotuje. Utwory są na przemian dynamiczne i nostalgiczne. Kiedy zaczynam przysypiać przy krojeniu, to właśnie te dynamiczne powodują, ze znowu wraca energia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, jeszcze poproszę maila! :)

      Usuń
  10. W kuchni zdecydowanie rządzą Beatlesi! :) Najczęściej te pierwsze, żywe kawałki typu Love me do, A taste of honey (szczególnie porą jesienno-zimową), Chains, ale szczególnymi względami cieszy się piosenka Strawberry fields forever.

    itsmeametutu@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm... ja mam troszkę inne gusta, co do muzyki, która mnie pozytywnie nakręca w kuchni :) nie wyobrażam sobie życia bez Azjatyckiej Muzyki <3 ta muzyka ma coś w sobie, coś innego, coś czego nie znajdzie się w innej muzyce. Rainie Yang - Absolute Darling (bo miłość jest najważniejsza!) i YUI - Life (bo życie jest najważniejsze i trzeba je przeżyć jak najlepiej) to podstawa. Naturalnie to tylko 2 z wielu Moich ulubionych piosenek :) Wszyscy Moi bliscy już przywykli do tego, że nie mogę się rozstać z tą muzyką nawet jak jestem w kuchni (co jak co, ale są bardzo wyrozumiali). Niektórzy myślą, że taka muzyka jest dziwna i nie rozumieją jak można się nią interesować, ale to właśnie ta muzyka trafia do mnie i nie wyobrażam sobie jak moje życie by bez niej wyglądało i jak moje potrawy by bez niej smakowały (w końcu wiele zależy od nastroju, muzyka to odrobina magii, która dobrze działa na potrawy ^__^). To jest właśnie to, co mnie pozytywnie nakręca i co czuje ^__^
    kujaku.chan91@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma gotowania, bez słuchania! Muzyka, to druga obok gotowania moja miłość!
    Czego słucham podczas gotowania? Ha! Oczywiście ROCK N ROLL`a ! Talerze, widelce, noże tańczą mi wtedy po kuchni! Kiedy zakładam fartuch leci " Hard Luck Woman"~Kiss`a , a ja wtedy z kamienną twarzą wchodzę do kuchni. Gdy obieram cebulę słychać " Don`t Cry" Guns n Rosses. Kiedy ktoś chce oderwać mnie od kuchni włączam : "Don`t Stop Me Now!"Zaś gdy coś mi się nie uda , puszczam " Show Must Go On". Kiedy wkładam ciasto do nagrzanego piekarnika nucę " Higway to Hell" ~AC/DC. Wtedy mam czas na około 30 minut drzemki, więc leci "Dream On" Aerosmith! Kiedy już wszytko jest gotowe a ja delektuję się wspaniałym smakiem gdzieś w oddali słychać "Stairway To Heaven" ~ Led Zeppelin. I tak wygląda moje gotowanie, gdzie łącze wspaniale dwie pasję! :) NIECH ŻYJE ROCK N ROLL I GOTOWANIE:)
    Pozdrawiam,
    Katarzyna M.
    kat.m@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem, trzeba opisać jeden utwór. Ale ja tak nie umiem. Nie mogę słuchać jednego. Mam swoją playlistę pod tytułem "Kuchnia". Całą ceremonie zamieniam w mały koncert rockowy. Gdzie perkusją jest kuchenka z piekarnikiem. Gitarami chochla i durszlak. Klawisze to deska i nóż gdy kroję. A wokal oczywiście osobisty. W dodatku ciągle skaczę. Przez ciało przechodzi energia, więc wszystko jakby szybciej szło. Głowa buja się na boki, a ruchy mogę wykonywać nawet z zamkniętymi oczami. Oczywiście w chwilach gdy czekam jak potrawa ma się dusić, piec, gotować również leci muzyka. Daje większe poczucie czasu. Wiem np, że kurczak w sosie cytrynowym musi się piec 13 pierwszych utworów z płyty "Nirvana - SILVER the best of the boh", a makaron to zazwyczaj nie więcej jak 2 utwory, przy ciągłym mieszaniu. Szczególnie jednak lubię gotować przy Snow-Red Hot Chili Peppers, Smells like teen spirit- Nirvana, Rock N' Roll Train- AC/DC, oraz Faint- Linkin Park, oraz od niedawna Breath Of Life- Florence + The Machine...To tylko bardziej znane tytułu z niekończącej się listy. Wszystkie w sobie mają pewną magię, energię, która powoduje, że się chce żyć, a żeby żyć długo i dobrze trzeba dobrze jeść. Mój wniosek, trzeba przy nich gotować. Teoretycznie każdemu się może wydawać, że w kuchni jest później spory bałagan, jednak zastrzegam sobie, że wszystko jest sprzątane, gdy tylko nadchodzi taka potrzeba.

    mój e-mail to kkazin@vp.pl i dziękuję za przeczytanie mojej wypowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy14/8/12

    Słucham, a właściwie wysłuchuje narzekan Taty, który wpada co 5 minut i pyta sie jak dlugo jeszcze;)

    olfcia26@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy15/8/12

    Dzisiaj piekłam, a pieczenie nałożyło się z słuchaniem namiętnie i w kółko i póki co nie do znudzenia The Pixies "Where Is My Mind". Taki dzień.. Dobre ciasto wyszło więc polecam

    mf.90@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy15/8/12

    Ja najbardziej lubię gotować wiosną i słucham sobie " Wiosna ach to ty" - Marka Grechuty. A w związku z ostatnimi wojażami : Bregovic. HEJ!

    polikuj8@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy17/8/12

    Jeśli gotowanie, to tylko z Frankiem Sinatrą! :)Niezastąpiony niezależnie od pory roku, ale najbardziej kojarzy mi się jednak z przedświątecznym pieczeniem pierniczków. W ogóle wydaje mi się, że do kuchennych eksperymentów bardziej pasuje muzyka tła niż energetyczne kawałki - dobrze jest ten czas wykorzystać nie tylko na pichcenie pyszności, ale też na odpoczynek od ciągłego pośpiechu.
    Pozdrawiam!

    adriannapalczewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy17/8/12

    ... to mój ulubiony utwór przy gotowaniu, mogę go słuchać po wielokroć ... Erick Morillo & Eddie Thoneick feat. Shawnee Taylor - Live Your Life ... jest tak pozytywny a za razam smaczny jak Murzynek mojej Mamy :)

    ralfik1@poczta.wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy17/8/12

    Ostatnio "chodzą" po mnie Bieszczady... SDM - Anioły Bieszczadzkie... może uda mi się wyjechać choć na kilka dni na szlak...

    pozdrawiam
    krystyna

    kryskotu@wytnijtointeria.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ilona17/8/12

    Lubię piec,gotować a przy tym eksperymentować
    w kuchni spędzam czasu kupę,przyprawiam w niej nie tylko zupę
    włączam muzykę,która mnie ukoi a zarazem moje ucho zadowoli
    szukam sprytnie świetnej nutki no i tam i podskakuję tam taram
    ooo jest to co przyprawia mnie o dreszcze Miriami-Sexualna,że śpiewam jeszcze
    dlaczego ten utworek mi się podoba?bo szaleje przy nim nie tylko głowa
    i ręce idą w ruch w lewo i prawo,góra,dół a potem na stół
    jestem w kuchni niebezpieczna jak ta piosenka,dlatego zazdrości mi nie jedna Oleńka:)


    ilka18.89@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Muzyka francuska zdecydowanie i na zawsze - szczególnie w kuchni. Serge Gainsbourg, Emmanuele Seigner, Juliette Greco, Jane Birkin. Możliwości jest wiele, ale każda z nich jest inspirująca, wyrafinowana i subtelna.

    qdasza@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy17/8/12

    "Rozwaliło mi piekarnik, rozwaliło..
    Coś zrobiła ty rozwalająca siło?
    Jak jest zbudowany świat?
    Stał piekarnik tyle lat.." a ja siedzę, czekam, aż się upiecze, słucham piosenki "Piekarnik" zespołu Akurat i zastanawiam się co bym zrobiła gdyby wybuchł :)

    koncertowicz@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy17/8/12

    Od jakiegoś czasu ubóstwiam słuchać podczas gotowania motywu przewodniego z filmu Desperado. Czuję się jak prawdziwy muchacho, a nóż staje się moim najlepszym i pewnym przyjacielem, haaaj!

    blackz@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy17/8/12

    ja słucham muzyki disco polo podczas gotowania bo jak się jej słucha to mozna przy tym lekko potańczyć ;) bardzo lubię od dzieciństwa tą muzykę i polecam wszystkim. Holiday lata czas albo bez rozczarowania to sa moje dwie ulubione piosenki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Carla Bruni - Quelqu'un m'a dit -piosenka do robienia pieczywa, uspokaja mnie, pozwala czekać na rosnące ciasto, jest wspaniała, Irena - Nie mówię głośno - piosenka, która wpływa pobudzająco i mam ochotę na eksperymenty i wtedy też to się dzieje w mojej kuchni:) Jeszcze Coma i muzyka rosyjska - wtedy wychodzi wszystko.
    Bez muzyki było by cicho, za cicho, bez wyrazu a tak zapach przechodzi z muzyką i tworzą wspaniałą całość!!!!!!!

    anna-mienko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. agatajanicka6@wp.pl

    joe cocker- you can leave your hat on
    Jestem wtedy w nieco zalotnym nastroju i próbuje jak bohaterka filmu "9 i pół tygodnia" przy tej samej piosence poruszać się :D gotowanie może być sexy

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy17/8/12

    Gdy wchodzę do kuchni to od razu włączam płytę formacji SuperHeavy. Mick Jagger, Damian Marley, Joss Stone, Dave Stewart i A.R. Rahman tworzą razem niesamowitą mieszankę muzyczną i kulturową. Jagger jest jak chilli- ostry, zdecydowany i z charakterem- zozgrzewający do czerwoności. Marley jak imbir- zadziorny i lekko pikantny a jednocześnie słodki zabawny i figlarny. Stone niczym kurkuma- swoją głębią podkreśla całą resztę- uzupełnia ale nie przyćmiewa. w rolę czarnego pieprzu wciela się Stewart- charyzmatyczny przewodniczący całego zamieszania trzyma wszystko pod kontrolą. Rahim jest jak kumin- aromatyczny tak że aż ciężko oddychać i jednocześnie ciągle chce się go więcej i więcej. Wszyscy razem tworzą wybuchową mieszankę taką jak curry! A ono nadaje potrawom smak:)

    morfina00@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja podczas gotowaia słucham wszytskich piosenkek Quuen ponieważ pomagaja mi się odpręzyć i zrelaksoewaźć

    OdpowiedzUsuń
  29. Każdej z nas piosenki są nieobce. Towarzyszą nam podczas gotowania, sprzątania, prasowania i innych robótkach domowych. Zazwyczaj słuchamy radia, a więc utworów najbardziej znanych i lubianych przez większość społeczeństwa. Wiele z nas nie zwraca wtedy szczególnej uwagi na to „czego” słucha. A może warto?

    Z pewnością przewaga osób preferuje wybrany typ muzyki, którego lubi najbardziej słuchać. Każdy ma do tego prawo i nie chcę nikogo przekonywać do jakiejkolwiek zmiany. Moim celem jest zasugerowanie Wam na co warto zwrócić uwagę podczas jej słuchania i jak wielką rolę odgrywa w naszym życiu.

    Jak już wspomniałam, wiele z nas ma najczęściej do czynienia z piosenkami radiowymi. Stają się one „hitami” ze względu na swoją dosyć prostą budowę. Naprzemienne zwrotki i refreny, łatwa melodia (aby słuchacz mógł szybko „załapać” i nucić znaną już frazę), przystępny język nastawiony na przeciętnego odbiorcę. Jest to muzyka popularna, która za cel wyznacza sobie „zdobycie serc” jak największej liczby słuchaczy, a tym samym zyskuje rzesze fanów.

    Jeśli jednak nie mamy ulubionego stylu muzyki lub znudziły nam się już „hity”, proponuję poszukać audycji radiowych, których powstaje coraz więcej. Oferują nam przeróżne style muzyczne, zwykle takie, których nie usłyszymy na listach przebojów. Może dzięki nim wyrobimy swój gust muzyczny? Warto wtedy zwrócić uwagę na: linię melodyczną – czy jest dość monotonna, czy niebanalna; brzmienie instrumentów – czy ze sobą współgrają i się uzupełniają; poziom tekstu – czy jest przemyślany i trafiony; wreszcie czy melodia uzupełnia się z tekstem, a nie na przykład jest żywa i wesoła podczas gdy tekst mówi nam o rozstaniu. Po takiej małej analizie same przyznamy, że piosenki – nazwijmy je – alternatywne różnią się od popularnych.



    Piosenka to przede wszystkim przyjaciel człowieka. Ileż razy zdarza nam się ją włączyć kiedy nie mamy z kim porozmawiać i komu się „wygadać”. To właśnie wtedy muzyka do nas „mówi”, uspokaja, albo pociesza. Jest nam lżej. Można stwierdzić, że to element muzykoterapii. Istnieją bowiem różne stany psychiczne w człowieku, które muzyka potrafi zmienić. Przykładem niech będzie stan złości. Kiedy jesteśmy zdenerwowane, włączmy sobie coś „mocnego”, rocka. Następnie przejdźmy do utworu nieco spokojniejszego. Niech to będzie choćby „pop”. Na koniec zaś włączmy poezję śpiewaną. Dzięki temu nasze zdenerwowanie powinno zmaleć poprzez zażycie „lekarstwa” w postaci muzyki. Spróbujmy, to działa!

    Często mówimy: „Ta piosenka kojarzy mi się z …” lub „Ten utwór przypomina mi jak …”. No właśnie. To kolejny dowód na muzykę, jako nieodłączny element naszej egzystencji. Czasami poprzez jej dźwięki wracamy do dawnych czasów, wspominając beztroskie chwile.

    Niech zatem muzyka będzie zawsze obecna w naszym życiu, bo to prawdziwy przyjaciel, który nas nigdy nie opuści, na dobre i złe!
    klaudia02031996@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy17/8/12

    jejciu :)
    tylko Nirvana - Smells Like Teen Spirit
    -nie ma nic lepszego
    ...And I forget just why I taste.
    Oh yeah, I guess it makes me smile.
    I found it hard, it was hard to find.
    Oh well whatever, nevermind.
    yeahhhhhhh :) pozdr
    kastek@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonimowy17/8/12

    Zawsze podczas gotowania słucham Łez. Ale jeszcze tych z Anna Wyszkoni. Szczególnie upodobałam sobie piosenke "Trochę wspomnień". Chyba ze względu na fragment- "..Grzane wino..."-a to mój ulubiony trunek :*

    kefas9@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy17/8/12

    ragga93@wp.pl
    hmmm... na pewno nie wyobrażam sobie mojej pracy w kuchni bez utworu Koniec Świata-Oranżada. Co prawda uwielbiam każdą z piosenek tego zespołu, jednak ta najbardziej przypadła mi do gustu. Kiedy gotuje dla swojego ukochanego ta piosenka przypomina mi za co tak właściwie go kocham i że nie potrafię bez niego żyć. Wtedy każda czynność przypomina mi miłosne doznania. W przyrządzane dania wkładam całe moje serce, wtedy mimo niedopieczenia lub braku soli smakują mojemu ukochanemu, bo są przyrządzane z miłością. Przy okazji jest to na tyle rytmiczna piosenka, że mogę sobie potańczyć w trakcie przyrządzania pysznej lazanii czy pizzy, przy czym spale zbędne kalorie, które i tak doda mi później zjedzone danie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ice Cube - You Know How We Do It
    Lekki klimatyczny kawałek, dzięki niemu wszystko idzie jak trzeba :)
    Stres ucieka i nic się nie przypala (a to chyba najważniejsze :D)

    baniafest@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy17/8/12

    Kiedy:
    - robię sałatkę owocową - Elvis Presley "Jailhouse Rock",
    - robię sałatkę warzywną - Chuck Berry "Johnny B. Goode",
    - mieszam budyń - John Lennon "Imagine",
    - ubijam kotlety - Guns And Roses "Knocking on heavens doors"
    - kroję cebulę - Janis Joplin "Cry baby"
    - piekę ciasto - Lynyrd skynyrd "Sweet home Alabama"
    - przygotowuję kolację dla chłopaka - Gloria Gaynor "I Love You Baby"

    Polecam wszelkie śpiewy, tańce i wariację - potrawy automatycznie nabierają smaku :)


    paszkowska.olga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy17/8/12

    Jeśli robię coś smacznego (jakieś desery, ciasta) na pierwszym planie przygrywają mi Queen szczególnie (Don't Stop Me Now, Killer Queen , Another One Bites the Dust , Bohemian Rhapsody). Natomiast, gdy przygotowuję obiad to uwielbiam składankę The Pretty Reckless (m.in. Make Me Wanna Die, Miss Nothing, Nothing Left To Lose, Under water), Scorpions (Wind Of Change & Rock You Like A Hurricane) oraz Smells Like Teen Spirt - Nirvany.
    Fajnie się ubija kotlety lub kroi sałatkę w rytmie ROCKA :)

    kama-tenis@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Gabi Koc17/8/12

    Startujemy - najpierw powoli, z namaszczeniem, wyjmujemy wszystkie potrzebne składniki, jeden po drugim. Stopniowo rozciągamy mięśnie, kilka skłonów do szafki, przysiad do lodówki, krążenia głową w poszukiwaniu miksera, rozgrzewka palców przy kartkowaniu zeszytu z przepisami... W tle słychać Survivor "The Eye of a Tiger". W końcu wszystko mamy na stole, wtyczka wetknięta, blaszka natłuszczona - zaczynamy! Muzyka zmienia się na "Beat It" Michaela Jacsona (w końcu poniekąd coś będziemy ubijać), które nadaje rytm wraz z obrotami miksera i dodawanym cukrem, jajkami, mąką, tłuszczem i proszkiem do pieczenia. Wibracje rozchodzą się aż po końce włosów, w misce idealne gładka masa pachnąca prawdziwym ekstraktem waniliowym, aż się nie chce przestawać! Ale pora teraz na przełożenie do formy i posypanie owocami, hmm... może śliwkami, i dlatego lecimy z nieśmiertelnym Queen i "Don't Stop Me Now". Oh yess, Preciousss! Wszystko gotowe, forma ląduje w piekarniku a my przebieramy nogami, potupujemy, kiwamy się, kołyszemy, czekając na tzw. "suchy patyczek" i wtórujemy pod nosem pociesznemu klasykowi lat '90 K7 "Come Baby Come". A gdy zaczyna nam zasychać w gardle, a melodia już nudzi przychodzi czas na Europe i ich największy hit "The Final Countdown" - nadchodzi wiekopomna chwila, ciasto jest złotobrązowe, zapach wręcz odurza, ślina napływa do ust, zakalca nie ma... Można wyciągać je z piekarnika! Nie pozostaje teraz nic innego jak naszykować talerzyki, nastawić kawę, ukroić każdemu po kawałku (można je jeść na ciepło) i delektując się smakiem słuchać jednym uchem z zamkniętymi oczami Louisa Armstronga "It's a Wonderful World"...

    g-i-m@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy17/8/12

    :):)

    Jak gotuje to - Radio dobrze się sprawdza,
    za to jak pieczę, zwłaszcza coś dla kogoś (a to najczęściej) to sekretem udanego ciasta byłaby piosenka "Między ciszą a ciszą" - Grzegorz Turnau ;) Stary dobry "magiczny" sposób ;D

    ulaa1987@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy17/8/12

    Jest jedna piosenka taka,
    "Smak i zapach pomarańczy" Tadeusza Woźniaka,
    Utwór, który mi humor przynosi,
    Talerze pozmywa, na rękach mnie nosi,
    Powoduje, że wtedy śpiewam i tańczę,
    Obiad sam się robi, gdy słyszę te "Pomarańcze",
    Śniadanie to czy kolacja,
    Ja czuję się jak na wakacjach,
    Mój syn także szaleje za tą piosenką,
    Jest wtedy w kuchni tuż pod ręką,
    I pomaga mi - coś przyniesie lub doprawi,
    Przygotowując posiłek radość mi sprawi,
    A gdy utworu zbliża się finał,
    To włączam ponownie i... zabawę zaczynam.

    krzysiekm20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Anonimowy17/8/12

    Najwięcej czasu spędzam w kuchni zresztą to mój zawód ,a muzyka w kuchni towarzyszy mi od zawsze.Uwielbiam słuchać muzyki podczas przyrządzania różnych pysznych potraw, przyznam że wtedy wszystko wychodzi mi sprawniej i smaczniej .Mam nawet niekontrolowane odruchy taneczne gdy słucham piosenki Letni, Chamski Podryw - Bigos przy tej piosence bigos wychodzi mi najlepiej.Mam jeszcze z zanadrzu bardzo dużo piosenek których słucham podczas gotowania ,a nawet takie przy których śpiewam do kotleta. czarna1510222@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy17/8/12

    Uwielbiam kuchnie włoską i zdecydownaie najlepsza piosenką do spaghetti jest :"Let's call the Whole thing Off" Ella F. and Louis Armstrong :):):)

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy17/8/12

    W kuchni słucham zawsze muzyki poważniej a najchętniej "Cztery pory roku" Gotowanie mnie odpręża tak samo jak muzyka, więc przygotowywanie posiłków to dla mnie pełno pakietowy relaks.
    kajagiz@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Anonimowy17/8/12

    Ja najchętniej w kuchni słucham utworów śpiewanych przez Michała Bajora. W tedy potrafię wsłuchać się w poezję i przezywać ją oraz poznawać od nowa.
    mamaelzbieta@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Anonimowy17/8/12

    Gotowanie musi być wesołe więc w playliście mam ustawione same letnie przeboje i powiem szczerze, że najchętniej mieszam łyżką przy narodowym hicie "Koko koko Euro spoko"
    walentynkab@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy17/8/12

    Moja ulubiona piosenka to Blues dla Małej zespołu SDM, słucham jej wszędzie, a że sporo czasu spędzam w kuchni to tam najwięcej:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Anonimowy17/8/12

    Uwielbiam Grubsona a "Na szczycie" najczęściej panuje w mojej kuchni. Nie podzielnie z gołąbkami. Ta piosenka daje mi powera i przyjemniej się pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy17/8/12

    Uwielbiam Grubsona a "Na szczycie" najczęściej panuje w mojej kuchni. Nie podzielnie z gołąbkami. Ta piosenka daje mi powera i przyjemniej się pracuje.
    basalykjan@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy17/8/12

    Dirty Diana Michaela Jacksona. To hit, którego można słuchać na okrągło. Mam jeszcze to na kasecie i uważam, że to było naprawdę coś. Niestety w kuchni nie mam radia na kasety, ale komputer z winampem świetnie go zastępuje. Myślę, że potrawy przyszykowane w takiej atmosferze smakują lepiej.
    basia.bas@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Led Zeppelin Immigrant Song, ponieważ przy rockowych piosenkach w kuchni czuję się jak na scenie. Wiem że to może wydawać się dziwne ale czasem zdarza mi się przy słuchaniu tego typu piosenek śpiewać do noża, widelca, łyżki a nawet do deski do krojenia nawet zaśpiewałam. Gdy nie słucham tych piosenek nie mam nawet zamiaru wejść do kuchni i coś ugotować, no chyba że muszę to wątróbka albo inne nie za bardzo smaczne rzeczy, a gdy usłyszę chociaż kawałek tej piosenki od razu przychodzi mi chęć do życia, a szczególnie do gotowania i gotuję różne ciekawe potrawy :)

    lolek783@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  49. A to zależy co gotuję i dla kogo gotuję. Jeżeli przychodzi do mnie śliczna kobieta na wieczorną kolację, to już w trakcie robienia posiłku chcę się wprowadzić w odpowiedni nastrój. Wtedy delikatny jazzik, typu Daiana Krall albo Patricia Barber. Jeżeli przychodzą koledzy na wspólne oglądanie meczu, to bezdyskusyjnie mocniejsze rytmy np TSA. Chociaż ostatnio zdarzyło mi się robić pizzę przy Queen.
    Jak muszę się spieszyć, to również szybkie dźwięki muszą lecieć. Najlepiej dobre bity. A zaraz będę robił pierogi i puszczę sobie drugą płytę "Czesław śpiewa" Oj na pewno będą przepyszne, a ja będę miał na ustach satysfakcjonujący uśmiech...

    malkonx@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonimowy17/8/12

    Mój mężczyzna zawsze gdy grzebie coś w kuchnis łucha Toola bo uwielbiam mocne brzmienia a jak sam stwierdza lepiej mu idzie krojenie gdy coś mu mocno wali po uszach... a po za tym dodatkowy myk w tym jest taki, że wie że jak leci Tool to mnie tam nie będzie:) ja natomiast lubię słuchać różnych romantycznych piosenek czyli jak mówi mój małż słucham baboli... rozmyślam sobie wtedy, zamyślam się i gotuje kroje i tworze... są też takei dania i chwile keidy gotujemy coś razem i wtedy sluchamy Pink Floydów:) bo to ansze wspólnie ulubione melodie no i wymieszane tak dobrze jak sałatka... tak więc u nas w kuchni panuje bardzo duze urozmaicenie nie tylko w sprawach potrawowych ale i muzycznych:) kisssek20@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. Anonimowy17/8/12

    JA uwielbiam Chromeo, najbardziej: "Night By Night" <3, "Hot mess", często też Janelle Monáe w szczególności 2 piosenki uwielbiam - Tightrope i Cold War, poza tym wiele i jeszcze więcej piosenek z zumby (Gloria Estefan-Wepa, K-Liber 4 Life-Balance, Sahara-Tyalee, Robert Abigail-Cuba, etc) i ogólnie latynoskie rytmy :)
    łączę wtedy 2 pasje: moją zumbę i eksperymentowanie w kuchni, a wiadomo, jak się jest uśmiechniętym i radosnym, to potrawy też smaczniejsze wychodzą :D ikaa08@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irena Trębowicz17/8/12

      i podpisu zapomniałam ;d

      Usuń
  52. Anonimowy17/8/12

    Mam malutka córeczkę, która uwielbia przeboje fasolek. Zawsze razem przy robieniu śniadania słuchamy "Zuzia lalka nieduża"
    barbarajank@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  53. Anonimowy17/8/12

    Mi najlepiej gotuje się przy disco polo. Ostatnio szalałam przy: D-bomb "O ela ela", Long & Junior - "Polskie Party", Long & Junior - "Poznaj siebie", EFFECT - "Uciekam od Żony" czy AKCENT - "Pragnienie miłości". Dlaczego? Bo lubię skoczne, proste kawałki do których można się i pogibać i pośpiewać :) sylwia_szoka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Najlepiej gotuje mi się przy Led Zeppelin. Nie jest to muzyka, która w jakiś sposób odrywa moją uwagę od tego co robię, stanowi dobre tło i jednocześnie sprawia, że mam więcej chęci do gotowania oraz energii :) Szczególnie taki "D'yer Mak'er" powoduje zupełnie nieświadome bujanie się przy patelni czy innym garnku :D dethangel91@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Anonimowy17/8/12

    szkoda ze losowanie to byleco mozna napisac i ktos moze wygrac;/

    OdpowiedzUsuń
  56. Lubię gotować słuchając The Contours- Do you love me. Piosenka ma w sobie to coś, czemu nie mogę się oprzeć i kiedy ją usłyszę zaczynam śpiewać (tak jak umiem) i tańczyć. Jednocześnie piosenka ta sprawia, że zaczynam wszystko robić szybciej, szybciej kroję warzywa na sałatkę, mieszam zupę, itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zapomnialam podać e-mail : magdatyr@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Anonimowy17/8/12

    U mnie w kuchni słychać Ten Typ Mesa. Jego głos powoduje odejście wszystkich smutków i natchnienie na nowe doświadczenia w gotowaniu!

    apaloosa@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Anonimowy17/8/12

    Moim ulubionym utworem który słucham podczas gotowania w kuchni jest DK8 - Murder Was The Bass, oczywiście lecący z Mojego MK1210. Utworek jest bardzo energiczny co daje mi dużo pomysłów na daną potrawę. DK8 wywołuje u Mnie nie wyobrażalną wyobraźnie dzięki której Moja potrawa smakuje doskonale. Muzyka jest wyobraźnią, a wyobraźnia pomysłem na eksperymentalną potrawę.

    agusia411@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Anonimowy17/8/12

    Podczas gotowania w kuchni, nie słucham nic. A to z prostych przyczyn: po pierwsze bałabym się przenieść gramofon i moje ulubione płyty do kuchni (wszak tam różne rzeczy się dzieją), po drugie gotuję tak szybko, że nie zdążyłabym za wiele posłuchać. Nadrabiam te zaległości podczas spożywania posiłków. Później też :)

    moska1313(at)gmail(dot)com

    OdpowiedzUsuń
  61. Zdecydowanie, przy gotowaniu należy wprawić się w dobry nastrój! Mój niezawodny sposób na dobry humor i kuchenne czary, to gotowanie u boku Mieczysława Fogg'a. A utwór ulubiony - niejako preludium do świetnej zabawy to "Bujaj się, Fela!"
    Oczywiście nie samym słuchaniem, człowiek ... gotuje! Dla lepszego rezultatu należy głośno wtórować Mistrzowi!

    e-mail: hanna.szczygiel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Anonimowy18/8/12

    Moja kuchnia to oddech hip hopu. Paktofonika w tle leci. Potrawy w mig przygotowane.
    e-mail: kam.bereza@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Anonimowy18/8/12

    kingaperpetuanowak@wp.pl

    Pieczenie wybornych ciasteczek i słuchanie rozkosznych melodii, w tym samym czasie, to coś co lubię najbardziej. W kuchni unosi się słodka dla nosa woń i wdzięczna dla ucha pieśń - ja wybieram te najbardziej czarujące, te śpiewne przez Paula Anke. Najpierw ja, w trakcie ugniatania ciasta, kołyszę biodrami w takt muzyki, potem moje okrągłe ciasteczka tańczą pnąc się w górę. Wydawać by się mogło, że te trzy ogniwa - ja, ciasteczka i muzyka - nie mogłyby istnieć osobno, zdaje się wtedy, że jesteśmy dla siebie stworzone.

    OdpowiedzUsuń
  64. Anonimowy18/8/12

    Jako że jestem osobą śpiewającą to gotując słucham głównie tego do czego mogę sobie podśpiewać. A jako że śpiewać można wszystko trochę lepiej, trochę gorzej słucham tego czego moja dusza zapragnie. Gotowanie, pieczenie, smażenie, ubijanie i lepienie to świetna zabawa, więc słucham szalonych Buraka som Sistema, np w piosence Kalemba. Słucham też Gossip - Heavy Cross, bo jak się dużo je to się jest duuużym, a wokalistka Gossip do małych nie należy. No i skaczę sobie przy blacie kuchennym do Crystal Fighters - In the summer, bo w końcu jest lato! :))) A swoją drogą, za tydzień się przeprowadzam, przydadzą mi się bardzo te figlarne formy prosto z fabyrki!

    Mateusz, mateusz.dzierzawski@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Anonimowy18/8/12

    magdalenajasinska1005@wp.pl
    Jako kulinarne beztalencie, piosenki których słucham w kuchni mają mnie zmotywować ,by w końcu wziąć się w garść, uwierzyć w swoje siły i ugotować cos dobrego.
    Kuchenny repertuar zaczyna się od:
    Rolling Stones- YOU CAN MAKE IT IF YOU TRY – MOTYWATOR
    Następnie: brad – BELIEVE IN YOURSELF a gdy jestem już zmotywowana biorę w dłoń noz i pomidora i słucham Daniela and Ben Spector - CUT IT OUT – I POMIDOR JEST POKROJONY
    potem już tylko Strachy na lachy – dzień dobry kocham cię a gdy słysze ,, Dzień dobry kocham cie DZIŚ POSMAROWAŁEM TOBĄ CHLEB” WYJMUJĘ CHLEB I SMARUJĘ MASŁEM. Na koniec Big L PUT IT ON i KANAPKA Z POMIDOREM GOTOWA :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Anonimowy18/8/12

    moose002@wp.pl

    Rzadko gotuję, nie jestem w tym mistrzynią, więc jak już się za to zabieram lubię połuchać Queen - A kind of magic.
    Jest to rytmiczna piosenka, a w dodatku pasuje tematycznie do wykonywanego zajęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  68. szamik.mania@gmail.com

    Jak gotuję, a lubię mięso, przekornie włączam post-rocka, np. God Is An Astronaut. Chyba, że robię burgery, wtedy wiadomo: Blenders lub Groovekojad. Smacznego.

    OdpowiedzUsuń
  69. Anonimowy18/8/12

    Bardzo lubię podczas wszelkiego pichcenia słuchać muzyki motywacyjnej. "Eye of the tiger" zespołu Survivor wydaje się wręcz przemawiać pomiędzy dźwiękami: "zrobisz to, potrafisz, nie poddawaj się"!
    Czuję się nakręcona pozytywną energią, nucę sobie dość fałszywie pod nosem, nawet lekko przypalona szarlotka nie zbija mnie z tropu!

    metafizyka@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. Muzyka towarzyszy mi właściwie non stop, więc i przy gotowaniu/pieczeniu.smażeniu etc. nie może jej zabraknąć.
    Najlepiej pichci mi się przy muzyce z lat 80-tych oraz przełomu 80-tych i 90-tych. Głównie dlatego, że są to nuty z mojego dzieciństwa i przywodzą mi na myśl wspólne gotowanie z rodzicami, czy dziadkami.
    Jednak, słuchanie muzyki to jedno. Innym ważnym czynnikiem jest nucenie i podśpiewywanie przeze mnie :) Co ciekawe, w trakcie gotowanie śpiewa głównie piosenki ułańskie, czy harcerskie :) Nie wiem sama czemu.
    W trakcie robienia sałatek, czy surówek odpowiada mi muzyka szybka i zwariowana. Im bardziej szalona, tym lepiej.
    Ale, kiedy piekę, to muzyka powinna być łagodna, choć niekoniecznie spokojna. Powinna miękko mnie otulać i wpływać kojąco. Wtedy ciasta i ciasteczka rosną pięknie!

    asagao@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  71. Anonimowy19/8/12

    Uwielbiam gotować i piec. A jeszcze bardziej robić to dla kogoś, komu to smakuje. Tak, wiem, dziwne wyznanie jak na faceta ;) Zwykle, gdy gotuję, słucham radia. Ale jest taka szczególna piosenka, przy której wszystko wychodzi jakoś sprawniej, szybciej, lepiej. To „I’m a Believer” grupy Smashmouth, który większość populacji kojarzy tylko i wyłącznie z wielkim, zielonym ogrem. Ta piosenka sprawia, że wszystko jakby staje się prostsze, nawet składniki się szybciej kroją i gotują ;)

    barca16@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Gdy gotuję moją ulubioną zupę w tle leci Kabanos - zupa kalafiorowa ;)
    dzastin_1988@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  73. Anonimowy19/8/12

    U mnie niestety w kuchni często gości zdarta płyta i ciągle słyszę "głodnnnyy jestem" albo "kiedy będzie obiad". Jak próbuję ją zagłuszyć inną to jest jeszcze głośniejsza:/ A jak rzuciłam w nią łyżką nagle umilkła i się naburmuszyła:) Dziwna płyta, nie wiem jakim cudem pojawiła się u mnie w domu..

    zmijka87@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. Muzyka w kuchni to ważna sprawa. Pozwala wczuć się jeszcze dokładniej w aktualnie wykonywaną potrawę, zapomnieć o całym świecie i popłynąć. Z reguły gotując zabieram ze sobą do kuchni laptopa (później szorując go z mąki, ciasta i plam oleju) i zerkając kątem oka na przepis podśpiewuje do tego na co akurat mam ochotę. Ostatnimi czasy są to przeboje lat 80 :)

    OdpowiedzUsuń
  75. " Najłatwiejsze ciasto w świecie"-to piosenka ,której słucham zawsze gdy piekę ciasto dla mojej wnusi- i to ona śpiewa mi tą piosenkę:)
    chwila16@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  76. Anonimowy19/8/12

    Gdy ja zaczynam gotować w tle mam najczęściej Mission Impossible albo Queen-A kind of Magic.
    Podczas robienia i pieczenia ciast najczęściej jest to MC Hammer - U can't touch this albo Bob Marley-don't worry be happy nigdy mi się nie znudzą:P

    Dlaczego?
    No powiedzmy sobie szczerze nie jestem Magdą Gessler.. Jeszcze! Wciąż się uczę:P
    Poprawia to humor mojej rodzinie - śmieją się z tych piosenek:p
    To lekkie i przyjemne piosenki - a własnie takie powinno być gotowanie:)
    Pozdrawiam

    olgga@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  77. Wspaniałym muzykiem kulinarnym jest Młynarski, jego rytmiczne piosenki idealnie nadają się do krojenia i szatkowania, a bardziej sentymentalne melodie nadają płynność mieszaniu w garze czy patelni. Że nie wspomnę już o tak idealnych kawałkach jak Żurek.

    hanna.kniolek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.youtube.com/watch?v=30_kr5zCQ78
      http://www.youtube.com/watch?v=9cbboB2LKiQ

      i inne Wojtka :)

      Usuń
  78. Nic nie komponuje się tak dobrze ze smażeniem kotletów jak emeryckie hity z NAJNOWSZYCH płyt tytanów rocka w rodzaju Erica Claptona czy Marka Knopflera. Dlatego w porze przedobiadowej w kuchni zawsze nastawiam Trójkę na telefonie i wkładam go do kubka co by rezonowało jak się patrzy.

    OdpowiedzUsuń
  79. Uwielbiamy w domu gotować przy muzyce i szczerze nie ma dla nas znaczenia co leci w tle, jaki rodzaj muzyki. Przeważnie leci włączone radio. Grunt to dobra zabawa! Grunt to połączenie swojej kulinarnej pasji z zabawą. O ile przyjemniej jest móc pośpiewać czy potańczyć przy pracy? Ile razy upaprani mąką tańczyliśmy śmiejąc się w najlepsze przy pieczeniu chleba? Lepienie pierogów o wiele szybciej idzie kiedy zanuci się jakiś fajny kawałek! Lubię różną muzykę, stare i nowe kawałki, łączyć ma je jedno - to coś! Coś co sprawia, że przywołuje wspomnienia, coś co dodaje energii, coś co poprawia humor! We wszystkim ważne jest właśnie to COŚ! Coś magicznego, wpadającego w jakiś nasz zmysł!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!
    czytelniakasi@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  80. Anonimowy20/8/12

    u mnie w kuchni generalnie gra regionalne radio, ale uwielbiam jak puszczą piosenki zespołu Afe of Bace, ale jesli smuca w radio to sama włączam ich płyte a najbardziej lubie: All For You
    kaktusp@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  81. Strach się bać.
    Nie wiem, czy mam ściemniać, że słucham w kuchni reggae, czy narazić się na oburzenie i wieczną banicję przyznając się, że zwykle słucham muzyki, której 99,99% populacji nie jest w stanie wytrzymać dłużej niż przez pięć sekund.
    Bo ja lubię energię. Dużo energii. Bardzo dużo energii nawet.
    I tak jak w kuchni mam pozorny chaos, tak i muzyka musi mi dostarczać całe mnóstwo dźwięków, pozornie bez ładu i składu...Ale wystarczy się skupić, otworzyć trzecie oko, pozwolić ponieść się dźwiękom i ... TO JEST TO...i ile radości powoduje!
    Zanim pocisnę dalej w swoich wywodach, włączcie sobie jeden z moich ulubionych kawałków...spróbujcie usłyszeć to co ja...i wyobraźcie sobie siekanie warzyw na sałatkę :D Może nawet Ci naprawdę ambitni spróbują ją posiekać zarazem ? :D To tylko dwie minuty - zobaczycie jak szybko Wam zleci :)
    http://soundcloud.com/pandywarhou/pandy-warhou-oooo
    Daje radę co? :D Spod noża lecą wióry, każdy w innym kształcie, ale efekt zaskoczy każdego! Te chwile odpoczynku to tylko po to,żeby odetchnąć i nie pociachać sobie paluszków. I żeby nie mieć zakwasów na drugi dzień..
    BTW ten kawałek pomoże Wam zrozumieć, dlaczego, prawdopodobnie, ciasta, które lubią spokój i cierpliwość, kompletnie mi nie wychodzą. Chyba, że placek amerykański. Ale on wychodzi nawet jeśli przejedziemy po nim walcem.
    Walcem...Walce też są ok. Np. kiedy robimy leniwe...
    Ale wtedy słucham jazzu.



    p.s. cyprian-25@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Jestem trochę cwaną istotą! Bowiem muzyką wabię do kuchni, te osoby bądź te humory, które akurat w danym momencie są mi niezbędne!Kiedy gotuję gołąbki (mistrzynią ich jest moja mama) włączam melodie z lat 70-tych aby mą matulę zachęcić do pomocy - muzyka z jej młodzieńczych czasów dodaje wigoru i chęci do pracy, a jej szczypta magicznych przypraw nadaje zwykłym gołąbkom niezwykłości! Kiedy na ruszt przygotowana jest ryba - wtedy taty melodie przydają mi się znakomicie! Melodie za Kazimierza Dejny pomogą mi w patroszeniu ryby przez mego ojczulka! A czego słucham gdy jestem sama w kuchni?Piszczącego glosu DODY i piosenki "Nie daj się.."! Tak w temacie mobilizacji:)

    mój e-mail: justynaper@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Anonimowy20/8/12

    ostatnio 'corinne' metronomy. jest idealne do przyrządzania sałatek. a do czegoś większego, typu obiad, to raczej lecą albumy 'the subways' bo zawsze można się powydzierać do drewnianej łyżki udającej mikrofon :D
    ooooo, i jeszcze 'catgroove' parov stelar! świetne na rozruszanie przy śniadaniu, oraz do krojenia, tylko trzeba uważać, bo jak się już wciągnie ktoś w słuchanie, to przy okazji można coś strącić biodrem ze stołu.

    bedziemytesknic@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  84. Anonimowy21/8/12

    Motorhead- Ace of Spades... i z dwóch jajek i łyżki mąki robię spaghetti dla 6 osób... YEAH!!! \m/


    piotr.tarka87@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  85. Anonimowy21/8/12

    krollew@op.pl
    Tylko muzykę żwawą, rytmiczną, która powoduje ,że przy krojeniu moje ciało tańczy. Niekoniecznie muszę znać słowa ,bo wtedy jest większa zabawa przy improwizowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  86. Dominika Kowalczyk22/8/12

    Moja ulubiona "kuchenna" piosenka to The Pointer Sister - I'm so excited ! Dlaczego ? Bo jestem podekscytowana zarówno samym gotowaniem jak i oczekiwaniem na to, czy potrawa wyjdzie jak trzeba :D

    dominika909@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  87. Pink- So what

    Piosenka zbuntowana jak sama piosenkarka a ja uwielbuam podrygiwać w rytm tej melodii i śpiewać wymownie fałszem tak by mi nikt nie przeszkadzał :P
    ivanotta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  88. Facet w kuchni? Że niby wariactwo? Prędzej wariacja w stylu „Kubki smakowe tańczą” :) A jeśli już to przede wszystkim w rytm następującej melodii:

    „Och Daniel, znają liczne panie
    Wszystkie Twoje manie, nie próbuj ich kryć
    Danielu, nie ma takich wielu
    Żeby tak do celu trafiać raz po raz

    Weź i ostatecznie się ustatkuj
    Saldo masz dodatnie, cel priorytetowy
    Innym szansę daj
    Skrupulatnie swoje płać podatki
    Żeby budżet zatkać
    Trzeba pieniędzy, kto ma jak nie Ty

    Och Daniel, na srebrnym ekranie
    Zawsze byłeś as, wciąż zadziwiasz nas
    Och Daniel, kiedy Ty przestaniesz
    W świata oceanie złotą rybką być

    Weź i ostatecznie się ustatkuj
    Przecież płyną lata, wciąż coraz prędzej
    Nie zatrzymasz ich
    Skoro los Cię znowu zrobił dziadkiem
    Choć to nie jest łatwe
    Rolę tę nową jak najlepiej graj.”

    Dlaczego ta? Bo uwielbiam eksperymentować w kuchni, który po części jest taką scenerią filmową, w której co rusz nowi „bohaterowie”, nowe dialogi, a i „widzowie” czasem się zmieniają…
    Sedno wyboru tak naprawdę tkwi jednak w imieniu. Ja – Daniel, on – Daniel. I podobieństwo charakterów, żywiołowych, energicznych, czynnych. Zatem walcząc nie szablą, a nożem powiedzmy z mięskiem, tudzież warzywami, nucę swoją osobliwą nutę:

    „Och Daniel, znają liczne panie
    Kulinarne manie, nie próbuj ich kryć
    Danielu nie ma takich wielu
    Żeby na talerzyk takie cuda nieść…”:)

    I tak dalej, i tak dalej, byleby potrawa była pyszna, a usta odczuły muzykę kuchennych smaków:)

    danmiko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  89. aniastawowa@interia.pl
    ostatnio słucham gustavo lima zakochałam się w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Anonimowy22/8/12

    Muzyka daje mi siłę i spryt
    w kuchni więc słucham przeróżnych płyt;
    od klasyki Beethovena
    po nowe rytmy Eneja;
    czasem natury słucham muzyki
    kiedy piekę moje beziki;
    do spaghetti coś włoskiego
    nowa oda Botticellego;
    czasem funk , soul i jazz
    wyjdzie wtedy każdy zraz;
    kiedy kurczak w piekarniku
    to polski przebój o latarniku;
    jest i techno , często rock
    już nagrzewam mocno wok;
    bo z muzyką tak jak z daniem
    trzeba serce włożyć z oddaniem :)

    dominika s. - domi890@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  91. Anonimowy22/8/12

    wszystko zależy od nastroju! na leniwe poranki energetyczna Emiliana Torrini- Jungle Drum, na niedzielny obiad absolutnym hitem jest Maria Peszek i jej Rosół, a na spokojne wieczory z ciastem czekoladowym z krówkami Chris Isaak Wicked Game (mail dzikowska.m@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  92. a ja dość nie typowo lubię energetyczne ludowe przyśpiewki, głównie góralskie jak "Zasiali górale owies...." bo dodają mi energii i wigoru do gotowania, zwiększają moje obroty:). marciajadamz@gmal.com

    OdpowiedzUsuń
  93. Jennifer Lopez, Pitbull i hit "Dance Again" wybieram i nuda w kuchni już mi nie doskwiera!

    D - użo pozytywnej energii mi daje
    A - bsolutnie z tym kawałkiem w kuchni się nie rozstaję
    N - astrojowa muzyka do tańca porywa
    C - hwytliwy refren radośnie przygrywa
    E - nergetyczne brzmienie, utwór łatwo w ucho wpada

    A - Atmosfera staje się gorąca, nawet, gdy za oknem deszcz pada
    G - dy go słucham, pysznie mi się gotuje
    A - bsolutną lekkość czuję
    I - I ten wyjątkowy, niepowtarzalny klimat w nim jest
    N - iewątpliwie dla mnie ten numer jest the best!

    E-mail: annbobrowska1986@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!