Babeczki kajmakowe




Najlepsze są te od Adama Sowy. Ale samemu również można spróbować je wyczarować. 

B. jakiś czas temu sobie je wymarzył, a ja postanowiłam to marzenie zrealizować ;-) 
Dzisiaj powrót na dobrych kilka dni do domu! Oczywiście podręcznik od prawa wyznaniowego nie ma prawa mnie opuścić... 


Potrzebujemy:

ciasto kruche:
250 g mąki 
150 g ciepłego masła
3 łyżki cukru pudru 
szyczypta soli

1 jajko 

1 łyżka zimnego mleka 

do tego:
masa krówkowa - kajmak
garść orzechów włoskich
tabliczka gorzkiej czekolady


Przesiewamy mąkę, dodajemy masło pokrojone w kawałki, cukier puder, sól, jajko i mleko. Mieszamy rękami, lepimy kulę, zawijamy w folię i wkładamy na 20 minut do zamrażalnika. Następnie wyjmujemy, rozwałkowujemy, wypełniamy foremki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy do zarumienienia, około 20 minut. 
Puste babeczki pozostawiamy do ostygnięcia, w tym czasie w kąpieli wodnej rozpuszczamy gorzką czekoladę. Korpusy babeczek napełniamy masą kajmakową, dekorujemy orzechami, polewamy czekoladą. 

Smacznego!


Brownie czyli czekoladowa jesień


Co jest najlepsze na zimne jesienne popołudnie z rudym słońcem przedzierającym się przez złote drzewa za oknem? Chris Botti, kawa z cynamonem i... Brownie! Najbardziej czekoladowe z czekoladowych ciast.
Pamiętam, że gdy robiłam je po raz pierwszy, dobrych kilka lat temu, byłam przerażona po wyjęciu z piekarnika. Prawie nie urosło, jakieś takie mokre wyszło, jeden wielki zakalec. Teraz, już nieco bardziej zagłębiona w temat, wiem, że wtedy brownie wyszło dokładnie takie jakie wyjść miało. Ma być niskie, ma być wilgotne, mieć tylko trochę kruchości na zewnątrz. I co najważniejsze, najlepiej smakuje następnego dnia (udało mi się schować dwa kawałki przed chłopakami). Oprócz tego banalnie proste i poprawiające humor. Brownie to pozycja obowiązkowa tej jesieni ;-)



Przepis Nigelli Lawson z książki How to be a domestic goddess.

200 g masła
200 g gorzkiej czekolady (ja użyłam kuwertury czekoladowej 58%)
3 jajka
1 łyżeczka aromatu waniliowego
400 g cukru pudru
150g mąki
1 łyżeczka soli
(ewentualnie: 100 g orzechów)



Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. W kąpieli wodnej rozpuszczamy kuwerturę czekoladową i masło. Zostawiamy do ostygnięcia. W misce mieszamy roztrzepane jajka z cukrem pudrem, mieszamy aż do wyeliminowania grudek, po czym dodajemy aromat waniliowy. W następnej misce mieszamy mąkę z łyżeczką soli. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą (można dodać orzechy) i wykładamy na blaszkę (mniejszą niż standardowa) wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy 25 minut, nie dłużej. Studzimy, kroimy na kawałki i staramy się przechować do następnego dnia. Ostrzegam, że jeszcze ciepłe brownie też jest rozkosznie dobre ;)



Smacznego!

Devil's food cake

Diabelnie dobre. Pierwszy w moim życiu wytwór na kształt tortu. Trochę się bałam, ale okazało się, że nie jest wcale aż tak trudno, za to jest rozkosznie dobre. Devil's food cake był pomysłem na wykorzystanie ostatnich malin zerwanych z krzaka, tych na pożegnanie lata. I na urodziny mojej siostry. Ach jak przyjemnie jest wrócić do domu na przerwę od studenckich zmagań, na przykład z logiką ;-)
Proponuję ciasto przygotować wieczorem, a następnego dnia rano zająć się resztą, czyli bitą śmietaną. Będzie  prościej, szybciej i smaczniej (ciasto musi być zimne żeby śmietana się nie rozeszła).

Przepis z Moich wypieków



Potrzebujemy:

200 g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
1/2 szklanki maślanki lub kefiru
1/2 szklanki wody
2 łyżeczki aromatu waniliowego
50 g ciemnego kakao
1/2 szklanki letniej wody
2 duże jajka, w temp. pokojowej
115 g miękkiego masła
400 g cukru

300 ml śmietany kremówki
2 łyżki cukru pudru
ekstrakt z wanilii




Mąkę, sodę i sól mieszamy i przesiewamy. Kefir mieszamy z 1/2 szklanki wody i aromatem waniliowym, odstawiamy. Kakao mieszamy z 1/2 szklanki letniej wody, dokładnie, by nie było grudek, odstawiamy do ostudzenia. Jajka roztrzepujemy.
Miękkie masło ucieramy na puszystą masę. Miksując dodajemy cukier. Ucieramy na średnich obrotach. Nie wyłączając miksera powoli wlewamy strużką jajka. Zatrzymujemy mikser, wlewamy kakao, miksujemy do połączenia.
Na końcu, cały czas ucierając dodawajemy na zmianę kefir i mąkę, stopniowo, łyżka po łyżce. Miksujemy tylko do połączenia się składników, nie dłużej.
Przygotowujemy dwie tortownice, do każdej z nich, wyłożonej papierem do pieczenia wylewamy po połowie masy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 45 minut (test suchego patyczka). Po tym czasie wyjmujemy i studzimy.

Następnego dnia ubijamy śmietanę, dodając przesiany cukier puder i kroplę ekstraktu z wanilii.
Przekładamy kakaowe blaty śmietaną i wykładamy maliny.



Smacznego!

Zupa serowa z pomidorami

Znam ją z dobrych restauracji. Przez długi czas zastanawiałam się, jak można wyczarować ją samemu, po czym okazało się, że jest najtańszą, najprostszą zupą jaką miałam okazję robić. Jest wykwintna i banalna w jednym.
Idealna dla studentów ;-) Chłopcy byli zachwyceni, mam nadzieję, że wy też będziecie!


Składniki:
1 litr bulionu
2 lub 3 serki topione (np. takie jak tutaj)
1 duży pomidor
zioła prowansalskie
świeża bazylia
pieprz
sól

+ kawałek bagietki/bułki

W garnku podgrzewamy bulion. Serki topione dzielimy na  mniejsze części, następnie wrzucamy je do bulionu i mieszamy do rozpuszczenia. Doprawiamy ziołami, pieprzem i solą. Siekamy bazylię i wrzucamy do zupy cały czas ją podgrzewając. Nalewamy do misek. Pomidory kroimy w kostkę i przyprawiamy solą i pieprzem i tuż przed podaniem dodajemy po łyżce do każdej z porcji zupy. Grzanka z ziołami pasuje do tego idealnie.

Smacznego!